Anna, 35 lat

W lutym 2010 r. Fundacja ITAKA otrzymała zgłoszenie zaginięcia 35-letniej pani Anny. Kobieta wyszła z domu tylko na chwilę, do sklepu po drugiej stronie ulicy. Gdy po godzinie pani Anna wciąż nie wracała, rodzina zaczęła się niepokoić.
Od pewnego czasu kobieta miała myśli samobójcze, źle się czuła, nie pamiętała wydarzeń sprzed kilku dni. Jak się okazało, psychiatra zalecał leczenie w szpitalu, bo pani Anna nie brała regularnie leków i był to kolejny nawrót choroby na przestrzeni kilku ostatnich lat. Kobieta nie podjęła jednak leczenia i została w domu.
Rodzina pani Anny była przerażona jej nagłym zniknięciem. Podjęli liczne działania, aby ją odnaleźć. Po trzech dniach ojciec zaginionej zobaczył ją nieopodal domu. Kobieta nie pamiętała co się z nią działo przez odkąd wyszła z domu.

Agnieszka, 37 lat

W styczniu 2011 roku pracownicy Fundacji ITAKA otrzymali zgłoszenie zaginięcia 37 – letniej pani Agnieszki. Zaginięcie zgłosił zaniepokojony mąż kobiety.
Rodzina pani Agnieszki od długiego czasu borykała się z wieloma problemami. Kłopoty rodzinne dotyczyły głównie stanu zdrowia męża pani Agnieszki, a także jej mamy. Kobieta zajmowała się swoimi bliskimi, codziennie samodzielnie próbowała podołać wielu obowiązkom, w tym pracy zawodowej. Niestety z powodu wielu, często nagłych nieobecności, została zwolniona. To spowodowało załamanie psychiki pani Agnieszki. Od jakiegoś czasu wycofywała się z życia rodzinnego, jak określił mąż "niknęła w oczach".
Pewnego dnia po prostu wyszła z domu. Policja namierzyła jej telefon komórkowy i ustaliła, że zaginiona prawdopodobnie przemieszcza się w obrębie województwa. Niestety przez kolejne 2 tygodnie nie udało się ustalić nic więcej. Pewnego dnia pasażerowie czekający na pociąg zauważyli kobietę, która wydawała się bezradna. Wezwali policję. Okazało się, że była to zaginiona pani Agnieszka. Nie była w stanie sprecyzować, co się z nią działo przez ostatnie tygodnie.

Katarzyna, 60 lat

W zimowy wieczór 2009 roku Fundacja ITAKA odebrała zgłoszenie zaginięcia 60-letniej pani Katarzyny. Kobieta wyszła z domu nie zabierając ze sobą żadnych dokumentów i telefonu.
Mąż pani Katarzyny od dłuższego czasu cierpiał na demencję, nie pamiętał kim jest pani Katarzyna, wychodził z domu bez uprzedzenia, często padał ofiarą złodziei i oszustów. Pani Katarzyna samodzielnie próbowała podołać opiece nad najbliższą osobą. Jednak poczucie izolacji, osamotnienia i niezrozumienia powoli zaczęły dominować w jej emocjach i przejmować kontrolę nad życiem. Przeciążenie opieką nad schorowanym mężem wywołało depresję.
Dzień po przyjęciu zgłoszenia, pracownicy ITAKI otrzymali informację od kelnerki jednej z restauracji w sąsiednim mieście. W trakcie gdy kobieta odpoczywała przy stoliku obsługa restauracji weszła na stronę www.zaginieni.pl i rozpoznała w swojej klientce zaginioną. Gdy kobieta wyszła z restauracji jeden z kelnerów poszedł za nią by ją zatrzymać, drugi zaś powiadomił fundację ITAKA.
Informacje zostały przekazane policji i rodzinie zaginionej. Jak się okazało, była to pani Katarzyna. Nasilenie lęku i poczucia bezradności sprawiło, że nie była w stanie wrócić do domu i poprosić kogokolwiek o pomoc.